Moda międzywojenna - spotkanie autorskie i wystawa ubrań z epoki

Monday, June 24, 2013



Anna Sieradzka, autorka książki "Moda w przedwojennej Polsce", po lewej członkinie Grupy Rekonstrukcyjnej Bluszcz
22 czerwca miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu z Anną Sieradzką, autorką nowo wydanej książki poświęconej polskiej modzie dwudziestolecia międzywojennego. Spotkanie, które było częścią cyklu "Taka piękna historia" odbywało się w ramach Big Book Festiwalu, w eleganckich wnętrzach warszawskiej Cafe Bristol. Zanim przejdę do opisu samego wydarzenia, chciałam tylko przestrzec przed cenami zwykłej wody butelkowej dostępnej w barze kawiarni. Nie tylko ja miałam zdziwioną minę (pozdrowienia dla retro chick chick), gdy okazało się, że butelka polskiej wody o pojemności 0,3 litra może kosztować 12, a nawet 16 zł!


"Moda w przedwojennej Polsce" dołączyła do cyklu ciekawych i pięknie wydanych publikacji PWN dotyczących okresu dwudziestolecia międzywojennego w naszym kraju. Na temat samej publikacji nie mogę się jeszcze wypowiedzieć, gdyż jak na razie miałam okazję ją tylko przekartkować. Dużym plusem książki są wspaniałe zdjęcia ubrań i dodatków pochodzących z prywatnej kolekcji Adama Leja. Nie brakuje też ilustracji oraz rycin pochodzących z żurnali z epoki. Szkoda, że podczas spotkania zabrakło czasu na zadawanie pytań - może po prostu nie przewidziano takiej formuły. Można było także wykorzystać stojący w sali ekran i wyświetlać na nim odpowiednie ilustracje, obrazujące to o czym mówiła Anna Sieradzka.

Grupa Rekonstrukcyjna BLUSZCZ
W trakcie spotkania podziwiać można było stroje członkiń Grupy Rekonstrukcyjnej Bluszcz. Moją zdecydowaną faworytką była czerwona kreacja pierwszej pani od prawej. Działalność grupy śledzę już od dawna i z wielką przyjemnością zobaczyłam jej członkinie na żywo. Miałam jednak nadzieję, że ich rola nie sprowadzi się tylko do cichego uczestnictwa w spotkaniu, że dziewczyny opowiedzą o strojach, które mają na sobie (z tego co zrozumiałam nie były to ubrania z epoki, a rekonstrukcje) i ogólnie wypowiedzą się na temat mody tamtych czasów ze swojej perspektywy. Nie przewidziano jednak takiej formuły i tutaj, a szkoda.
W górnej sali balowej przygotowana została wystawa ubrań i dodatków pochodzących z prywatnej kolekcji Adama Leja. Suknie wieczorowe i balowe pięknie prezentowały się na tle eleganckiego wnętrza sali. Niestety samo przygotowanie pokazu nie miało dla mnie większego sensu. Właściciel kolekcji odczytał z kartki opisy poszczególnych strojów i akcesoriów, ale stojąc w tłumie i niewiele widząc, nie miałam pojęcia, o której kreacji jest mowa i czego ów opis dotyczy. Wystarczyłoby umieścić przy każdym manekinie krótki opis. 
Pokaz też nie wypadł najlepiej. Miałam nadzieję, że modelki  przejdą wzdłuż sali i zaprezentują stroje, o których była mowa. Tymczasem jedna dziewczyna stała obok prowadzącego, który czytał opis jej kreacji (niestety, tutaj także niewiele zobaczyłam). Na koniec przeszła wzdłuż sali, dzięki czemu udało mi się tylko obejrzeć niezwykle piękny wachlarz z czarnych strusich piór.
Piękna suknia z lat 30. wraz z okazałą kremową narzutką 

Bogate zdobienia, pajęty i kryształy czyli kwintesencja lat 20.

Ukośne cięcie wprowadzone przez Madeleine Vionnet sprawia, że tkanina pięknie układa się na sylwetce



Ta niezwykle wyglądająca starsza dama to mama właściciela kolekcji i autora wystawy

Podsumowując: spotkanie ciekawe, stroje przepiękne, najdroższa woda w moim życiu, a książka w planach zakupowych.


No comments:

Post a Comment