Showing posts with label stylizacje na co dzień. Show all posts
Showing posts with label stylizacje na co dzień. Show all posts

NOWE BROSZKI: TITANIC I TIKI

Monday, January 19, 2015

W ostatnim poście Marchewkowa podzieliła się zdjęciami części swojej kolekcji broszek. Jeśli chodzi o biżuterię (vintage, ale nie tylko) to właśnie broszki najchętniej kupuję i przypinam do bluzek, swetrów, sukienek oraz płaszczy. Im dziwniejsze, tym lepiej. W kolejnym poście zamierzam także pochwalić się swoimi zdobyczami, tym bardziej, że do mojej kolekcji dołączyło ostatnio kilka ciekawych okazów. Dziś prezentuję dwie broszki (jedna już tu gościła), które należą do moich ulubionych.
Titanic vintage
Druga broszka to projekt autorstwa Retro Cherie (o biżuterii inspirowanej stylem lat 1930 - 1950 przeczytacie tutaj). Miałam zostawić ją na cieplejsze miesiące, ze względu na jej wakacyjny charakter. Ale co tam! Przypięta do swetra wprowadza nieco wakacyjnego klimatu w zimowe dni.
Tiki retro

Czarna sukienka z białymi detalami

Wednesday, November 19, 2014

Pamiętacie ostatni post, w którym wspominałam o chińskiej stronie aliexpress.com? Sukienka, którą mam dziś na sobie została zakupiona właśnie tam. Zdecydowałam się na ten zakup z dwóch powodów: sukienka kosztowała zaledwie 22 dolary (do tego darmowa wysyłka), a jej fason został zainspirowany sukienką Dity von Teese. 
Kilka słów na temat samej sukienki. Bardzo podoba mi się jej góra, fajne wykończenie dekoltu, biały kołnierzyk i mankiety przy rękawach. To właśnie dlatego zdecydowałam się na jej zakup. Co mi się podoba mniej? Zbyt wysokie umieszczenie talii. Jak widzicie odcięcie jest umieszczone znacznie wyżej niż moja talia, dlatego wraz z paskiem, nie wygląda to za ciekawie.
Kolejna sprawa to materiał, z którego została wykonana sukienka. Oczywiście przy tak niskiej cenie nie spodziewałam się cudów. Sukienka została uszyta z poliestru. Tkanina jest miękka i miła w dotyku, w górnej części układa się dobrze, ale w dolnej niestety dość mocno się gniecie.
To właśnie ryzyko, jakie niosą za sobą zakupy internetowe. Na szczęście w tym wypadku cena nie była wysoka, a ja zapewne założę sukienkę nie raz.
Wszystkim miłośniczkom pończoch, które chcą także jesienią i zimą nosić swoją ulubioną bieliznę, polecam grube pończochy do pasa z kontrastowym szwem marki Gabriella. 
Sukienka aliexpress.com/ Rękawiczki vintage / Pończochy Gabriella / Beret Accessorize / Buty Allegro

Co miłośniczki stylu retro noszą pod rozkloszowanymi spódnicami

Monday, October 27, 2014


Retro dziewczyny, a w szczególności współczesne pin up girls są jakieś dziwne. Większość osób zazwyczaj nie afiszuje się z tym, co nosi pod spodem. Bielizna nie jest przecież po to, by pokazywać ją światu, a przynajmniej tej jego części, która właśnie patrzy.
Przyjdźcie jednak kiedyś na jakąś imprezę, w której uczestniczą pin up girls. Od razu zaczyna się pokazywanie pończoch ("O, masz te piękne Cerviny z czerwoną manszetą", "Gdzie znalazłaś te cudowne nylony?"), rozmowy o pasach do nich, podnoszenie rąbka sukienki i prezentacja nowej petticoat. A jeszcze jak się pojawi gdzieś na horyzoncie fotograf z klimatu? A do tego piękne stare auto? Prawdziwa Sodoma i Gomora!
Tak, retro dziewczyny lubią fajną bieliznę. I choć sama zazwyczaj nie pokazuje manszety moich pończoch (w końcu jest na górze, by nie była widoczna), to zdarza mi się zaprezentować inny element bieliźnianej garderoby. Oczywiście tylko wtedy, gdy z ust znajomej padnie pytanie - A co ty masz pod tą sukienką?
Czerwona halka została zakupiona poprzez brytyjski Ebay i kosztowała około 60 zł, co wraz z bezpłatną przesyłką i dość krótkim czasem oczekiwania na nią, daje  niezły wynik. Tutaj znajdziecie link do tej aukcji, do wyboru jest 12 kolorów. Ja już zastanawiam się nad kolejnym. Może fiolet tym razem?  
Kardigan - Monnari/ Pas - H&M/ Spódnica - Pretty Girl 


Buty - New Look
 

Sukienka w kratkę czyli kto chce się poczuć jak piknikowy obrus

Sunday, August 31, 2014

Sukienka Collectif / Kapelusz H&M/ Buty New Look
Znacie brytyjską markę Collectif ? Powstała w 2000 roku w Londynie specjalizuje się w szyciu ubrań inspirowanych stylem lat 40. oraz 50. XX wieku. Przy okazji każdej nowej kolekcji zachwycałam się kolejnymi produktami i w trakcie 50% rabatów postanowiłam sprawić sobie kilka (dokładnie trzy) pięknych sukienek. Oto pierwsza z nich - rozkloszowana, uszyta z materiału w drobną czerwono - białą krateczkę skojarzyła mi się z piknikowym obrusem. Świetnie prezentuje się na tiulowej halce, ale samodzielnie też wygląda doskonale. 

Grzywka na clipie - szybki sposób na zmianę fryzury
Słodkie guziki
Halka - ebay.co.uk
Jak widzicie, grzywka wymaga przefarbowania na nieco ciemniejszy brąz

Nylonowa apaszka w stylu retro

Saturday, June 14, 2014

Za każdym razem, gdy nie mogę znaleźc w polskim sklepie (stacjonarnym czy internetowym) czegoś, wydawałoby się oczywistego, ogarnia mnie lekka frustracja. Przykład z ostatnich tygodni. Nylonowa apaszka do włosów. Nie sądziłam, że znalezienie takiego drobiazgu w naszym kraju będzie niewykonalne. Wystarczy jednak wpisać hasło "nylon scarf" do wyszukiwarki i proszę - wyskakuje setka adresów internetowych sklepów w Europie i Ameryce. Po wstukaniu tego hasła na angielskim Ebay'u -  do wyboru, do koloru  - apaszki nowe oraz vintage z lat 50. 
Podobnie jest z nylonowymi siateczkami do włosów. U nas po prostu ich nie ma. Jasne, zamówienie tych dodatków zza granicy nie jest jakimś dużym problemem, ale wiąże się z kosztami za przesyłkę, których można by uniknąć. Gdybyście jednak natknęły się na nylonowe apaszki gdzieś w Polsce, dajcie koniecznie znać!
Może ktoś założy fajny internetowy sklep z dodatkami w stylu pin up/rockabilly?
Nylonowa apaszka - ebay.co.uk / Sukienka - F&F
 Jedyna wolna ściana w mieszkaniu, gdzie mogę sfotografować się w całości.  Niestety, nie tak piękna jakbym chciała.




Czy ja tu byłam w okularach?

Tuesday, May 20, 2014

Zdjęcie prawdę ci powie czyli nadeszła pora na farbowanie włosów
Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale wydaje mi się, że to pierwszy post w sześcioletniej historii bloga, kiedy pokazuję się w okularach korekcyjnych. Na co dzień zdecydowanie preferuję soczewki - są dla mnie o wiele bardziej komfortowe, nie czuję ich ciężaru na nosie i mogę zakładać takie okulary przeciwsłoneczne, jakie chcę. Wieczorami i w weekendy daję oczom chwilę odpoczynku, mimo tego, że staram się używać wyłącznie soczewek jednodniowych.
Pamiętam, jak w czasach liceum, gdy mój wzrok zaczął się pogarszać, oszukiwałam samą siebie, że nie jest na tyle źle, żebym musiała nosić okulary. 
W tym miejscu pozdrawiam serdecznie Marię, koleżankę z ławki, której przez co najmniej trzy lata zaglądałam przez ramię, by dowiedzieć się, co jest napisane na tablicy. Zazwyczaj siadałyśmy w ostatniej ławce, z której kompletnie nie widziałam tego, co zapisywał nauczyciel. Ale ostatnia ławka była fajna, wiadomo, można było rozmawiać, czytać czy konsultować się podczas sprawdzianów.  
Do sięgnięcia po soczewki (wtedy jeszcze strasznie drogie) skłonił mnie pierwszy w Polsce koncert Depeche Mode. Mogłam nie dostrzegać z daleka znajomych w knajpie i numerów nadjeżdżających autobusów, ale Dave'a Gahana i spółkę musiałam obejrzeć dokładnie.
Pamiętam zachwyt nad widzianymi pojedynczo liśćmi na drzewach, które zobaczyłam tak wyraźnie po wyjściu od okulisty. A później gwiazdami, które nie były już rozmazanymi plamami, tylko mrugającymi punkcikami.
Zatem dziś post z okularami w roli głównej!
T-shirt męski Sixpack France via Zalando.pl
Spódnica Pretty Girl
Kurtka Medicine
Naszywka Frankenstein - ebay.co.uk



Trzy kolory

Sunday, May 11, 2014

Nie wiem, jak to wygląda u Was, ale u mnie wiosenno - letni sezon nie  może obejść się bez marynarskich inspiracji. Doskonałe połączenie trzech kolorów oraz marynistyczne dodatki to dla mnie kwintesencja wakacji! Dlatego staram się te elementy jak najczęściej wprowadzać do codziennej garderoby, nie zawsze są tak dosłowne, jak dziś (płócienny worek w paski), często obecne są tylko w formie detalu.
Broszka Titanic - vintage
Bluzka - Orsay/ Spódnica - Mohito/ Worek - Tiger Shop
Przypominam o urodzinowym świętowaniu, w którym możecie wygrać dowolnie wybraną parę nylonów marki Cervin ufundowaną przez sklep gretastore.pl


Fryzura w stylu Elizabeth Taylor: przydatny tutorial

Monday, May 5, 2014

Chciałabym mieć czas na codzienne układanie takiej fryzury. Niestety, musiałabym wstać co najmniej  godzinę wcześniej, co w moim przypadku oznaczałoby godzinę 5:00 rano. Nierealne! Dlatego, gdy tylko mam odrobinę więcej wolnego, staram się układać włosy w nieco bardziej wymyślny (w porównaniu do kucyka czy koka) sposób.
Tym razem inspiracją została piękna Elizabeth Taylor, a dokładniej łatwy tutorial jej ikonicznej fryzury w wykonaniu niesamowitej Iris J.!
Do ułożenia takiej fryzury niezbędna będzie lokówka, przydadzą się także termoloki, ale grube wałki również wystarczą. Potem potrzeba odrobiny czasu, by włosy uzyskały odpowiedni skręt, który później należy wyczesać i utrwalić za pomocą lakieru. 
Dłuższe włosy można dodatkowo podpiąć, uzyskując krótszą wersję tej fryzury. A także ozdobić kwiatem w hawajskim stylu czy eleganckim grzebieniem. 
Oczywiście moje włosy najbardziej lubią być proste jak druty, dlatego mimo sporej dawki lakieru, po trzech godzinach wróciły do swojego wcześniejszego stanu (z dużą pomocą silnego wiatru i mżawki). 
Bluzeczka Orsay via allegro / Spódnica Mohito

Życzę Wam udanych eksperymentów z nowymi fryzurami. Podzielcie się swoimi ulubionymi tutorialami!

Pocztówka z wakacji

Sunday, April 6, 2014


Pamiętacie, kiedy ostatni raz otrzymaliście kartkę z wakacji? O tradycyjne listy to nawet nie pytam, bo czy ktoś je jeszcze wysyła? Nawet kartki z życzeniami urodzinowymi pojawiają się zazwyczaj jako dodatek do wręczanego prezentu, częściej wysyłane są za pomocą poczty elektronicznej.
Pamiętacie rytuał wysyłania pocztówek z odwiedzanych miejsc? Przed wyjazdem skrzętnie notowało się adresy wszystkich koleżanek i kolegów z podwórka i szkoły. Później wybierało się kartki, ładniejsze dla tych bardziej lubianych. A potem próbowało się na jednej stronie upchnąć jak najwięcej informacji. Przyjaciele otrzymywali pokaźną porcję wiadomości, dalsza rodzina zazwyczaj jedno zdanie "pozdrowienia z wakacji". Pocztówki przechowywałam w wiklinowej walizeczce, do tej pory pamiętam te wysyłane przez brata marynarza. Nie wiedzieć czemu, najbardziej tę z Montevideo. Obiecałam sobie, że powrócę do tego rytuału, bo fajnie znaleźc w skrzynce pocztowej coś więcej poza rachunkami i ulotkami dyskontów.

Spódnica Atmosphere